Zdjęcie odnalezionych psów…

9 marca 2020

Zdjęcie odnalezionych psów zaprzęgowych Taro i Jiro, które przeżyły same rok na Antarktydzie. 1959; japońska stacja badawcza Syowa.

W 1957r. Japonia rozpoczęła program badań polarnych. Na wyspie Ongul (Antarktyda Wschodnia, Ziemia Królowej Maud) zbudowano stację badawczą Syowa. Roczna załoga składała się z 11 badaczy i 15 psów zaprzęgowych rasy Sakhalin Husky (w Japonii znanych jako Karafuto-ken).

W lutym 1958 na lodołamaczu Soya przypłynęli zmiennicy. Jednak fatalna pogoda unieruchomiła statek w lodzie daleko od bazy. Nawet przy wsparciu amerykańskiego lodołamacza „Burton Island” nie udało przebić się w pobliże wyspy. Załogę stacji przetransportowano helikopterem na Soyę, jednak psy zostały w bazie, ponieważ sądzono że misja będzie kontynuowana. Niestety z powodu pogarszających się warunków pogodowych podjęto decyzję o jej wstrzymaniu i powrocie do Japonii. Dla 15 psów pozostawionych na wyspie to był wyrok śmierci. Uwiązane, z jedzeniem na ledwie kilka dni nie miały szansy przeżyć. Kiedy ta informacja dostała się do opinii publicznej wybuchł skandal, co niestety nie zmieniło losu psów.

Rok później, w styczniu 1959. trzecia ekspedycja przybyła do Syowa. Świadectwo tragedii było aż nadto oczywiste – 7 psom nie udało się wyswobodzić, leżały w śniegu zamrożone na kamień. Jednak 8 wiązań było pustych. Część psów zdołała się uwolnić, a dwa z nich wróciły do bazy – bracia Taro i Jiro, najmłodsze z zaprzęgu. Polując na pingwiny i foki przeżyły same rok w jednym z najbardziej niegościnnych miejsc na ziemi, gdzie temperatura spada do -68 C. Dokonały czegoś wydaje się niemożliwego i wystawiły pomnik najwierniejszemu przyjacielowi człowieka. Co stało się pozostałą szóstką? Nie wiadomo. Nie znaleziono żadnych ciał. Wszystkie psy w zaprzęgu były samcami, dlatego niestety niemożliwym jest by żyły sobie na Ongul do dzisiaj.

Taro i Jiro zostali bohaterami narodowymi Japonii, a ich rasa była jedną z najpopularniejszych w Kraju Kwitnącej Wiśni przez niemal 30 lat. Jiro został na stacji, gdzie zmarł rok później. Ponoć z przyczyn naturalnych. Jego ciało przywieziono do kraju i zabalsamowano, można je oglądać w Narodowym Muzeum Natury i Nauki w Tokyo. Taro wrócił do Sapporo, rodzinnego miasta, i żył na Uniwersytecie Hokkaido do 1970. Jego ciało również zabalsamowano i wystawiono w Muzeum Skarbów Narodowych w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Hokkaido.

W całej Japonii zbudowano wiele pomników upamiętniających tę tragedię, a także bohaterskich braci, którzy ją przeżyli. Ponadto w 1983r. nakręcono wspaniały film o tej historii – Antarktyka (Nankyoku Monogatari) z przepiękną muzyką Vangelisa.

żródło: http://www.digitaljournal.com/article/337391

zwiastun filmu: https://www.youtube.com/watch?v=aoA-s2gQN7o

#historiajednejfotografii #psy #smiesznypiesek #film #japonia #gruparatowaniapoziomu

No Comments

Comments are closed.