Dlaczego te polskie komedie…

27 grudnia 2019

Dlaczego te polskie komedie romantyczne i produkcje tvnu – i praktycznie wszystko w czym gra Kożuchowska albo Karolak, wyglądają jak gówno? Znaczy, chodzi mi o kolorystykę, pracę kamery i oświetlenie, wszystko sztuczne, zimne, postacie poubierane jak banany.

Scenografia też zawsze musi być albo zimnym przeszklonym biurowcem z betonu i metalu, gdzie wszyscy ubrani są jak roboty ze stockowych zdjęć szczęśliwych rodzin, a wydarzenia filmu wcale nie korespondują z tym co widzimy, czyli rzucane są śmieszki i heheszki a patrzymy na niebiesko-biało-czarny obraz w biurze dla korpoludzi gdzie powinny być kręcone sceny samobójstw z powodu mobbingu. Odnoszę wrażenie że to było modne w latach 2000 bo wtedy rodakom imponowały takie obrazy nowoczesności i kojarzyły się z bogactwem i sukcesem.

Potem oczywiście cięcie i scena zmienia się na mazury albo jakieś zakopane, ale nie takie zwykłe mazury tylko bananowe, chata za 10baniek, wszyscy biegają szykownie ubrani, psy mają wyłącznie rasowe, znajomi wrócili z indonezji, samochód najbardziej wyjebany suv, wewnątrz domu jakieś pojebane futurystyczne meble, postacie nadal siedzą przy laptopach i posługują się korpomową na codzień. Nigdzie nie ma „normalnych ludzi” – zupełnie tak jakby:

a) twórcy chcieli promować taki styl życia „wincyj, szybcij, wszyscy chodźmy w marynarkach na codzień i żyjmy pracą”
b) nie mieli pomysłu na inne lokacje i bardziej naturalne kreacje postaci
c) myśleli że tego właśnie chcą młodzi ludzie, lub tak wygląda ich życie i wstrzelą się w target – najwyraźniej obracam się w innym towarzystwie

Problemy postaci też są albo z dupy albo tak przesadnie ciężkie że aż nierealne (robią się wtedy z tego trudne sprawy)

W zagranicznych

pokaż spoiler to nie jest klasyczne ślepe jebanie polskich produkcji z mojej strony btw, po prostu porównuję

serialach czy filmach, np skandynawskich te postacie są normalne, klimat biurowców pasuje do deszczowej pogody i problemów bohaterów filmu. U nas napierdala się tymi obrazami szklanych schodów i balustrad w biurowcu jakby miało to zaimponować „robakom z prowincji” „paczcie słoiki jak tu się w warszawie żyje, jak pany kurła w wieżowcach a nie w smrodzie”. Kamera też działa jakoś „inaczej” – tu ciężko mi to opisać ale czasem mniej bajerów wygląda lepiej i naturalniej, taki Dorociński w czym nie zagra to film prawie zawsze ma ogarnięte kolory i klimat, kamera i montaż takie że nie zwraca się na to uwagi, a w takich wyżej wspomnianych produkcjach wygląda to strasznie sterylnie i sztucznie jakby pokazywali postacie z simsów a nie życie – czy to zamierzony efekt twórców czy ich nieudolność? A może mój dziwny gust ( ͡° ͜ʖ ͡°) starzeje się chyba

#przemyslenia #film #filmy #seriale

No Comments

Comments are closed.